wtorek, 4 lutego 2014

Czy naprawdę czujecie już wiosnę?

Na niektórych blogach podczytuję,
że dziewczyny czują już wiosnę na całego ... 

A ja się pytam jak to jest możliwe?
U mnie jeszcze pozostałości ze świątecznych dekoracji,
za oknem brrr... zimno, biało ale pięknie.

A tak serio, to dopiero co całą rodzinką
zdążyliśmy nacieszyć się
białym puchem i cudnymi zimowymi krajobrazami.

W końcu wyciągnęliśmy łyżwy i sanki..
Jak to fajnie jest czasem poczuć się jak dziecko..
I najpiękniejsze to te powroty do domku pod kocyk
+ pyszna herbatka ...
Zawsze wtedy mówię do moich domowników,
widzicie jak to dobrze, że człowiek ma dokąd wracać
i że ciepło jest w domku, że ma co zjeść i co pić ...

I tak nas ta zima wciągnęła, że w ostatni weekend "feriowy"
zrobiliśmy sobie powtórkę z rozrywki
tzn. nagotowałam
GAR BARSZCZU I nalepiłam pierogów,
                                że ho..ho...

 


W ostatnie święta zmodyfikowałam
przepis na ciasto do pierogów,
do którego dodaję masło i śmietanę 30 %
ciasto jest miękkie i o wiele smaczniejsze.


Tak bardzo smakowały w tym roku na wigilię, że rodzinka wręcz wymusiła zrobienie ich ponownie ...




A, że atmosfera była iście zimowa,
poczuliśmy jakbyśmy drugi raz mieli święta...fajnie, co?


No a, jak już sobie dogadzać, to jeszcze upiekłam sernik
z brzoskwiniami- jest to ulubione ciasto mojego męża ...
a jak coś robione jest z miłości to z reguły się udaje
 - bo sernik wyszedł rewelacyjny -
naprawdę - najlepszy jaki do tej pory udało mi się upiec,
a upiekłam ich już sporo.

Ostatni kawałek,jaki udało mi się uwiecznić na zdjęciu...( o takich łasuchów mam w domu..)

                                      
                                     Tak więc, ja póki co cieszę się zimową aurą ... (chociaż dziś trochę plucha)


                                                                                            Pozdrawiam ...