czwartek, 27 marca 2014

WIOSENNY BALKON


Dni coraz cieplejsze, coraz więcej słonka
to i przyszła pora
 na uporządkowanie balkonu
i zaproszenie wiosny na balkon.
To moje pierwsze dekoracje wiosenno-wielkanocne
w tym roku.
































Drzewko wykorzystałam jeszcze z zimowej aranżacji balkonu.









W ogrodzie też coraz bardziej kolorowo,
ale o tym może w następnym poście.....
  


                                                                       Pozdrawiam!





czwartek, 13 marca 2014

Aż chce się żyć ...

Aż chce się żyć...

Od kilku dni słońce raczy nas swoimi promieniami
w ekstremalnych dawkach,
ptaszki radośnie świergolą, pojawiły się pszczółki i muchy..
to chyba znak, że wiosna w tym roku
przyszła do nas zdecydowanie prędzej.

I można już wypić kawkę na balkonie.....
Oj, jak ja kocham takie chwile relaksu....

A jak wiosna to czas na wiosenne, lżejsze odżywianie.

Ja póki co ograniczyłam pieczywko i słodycze.
Ale, że bez słodkiego żyć chyba nie potrafię - robię placek,
który świetnie sprawdza się nie tylko w diecie Dukana.
Wygląda apetycznie, prawda?
A możemy bez sumienia zjeść sobie 2-3 kawałki...
I ten boski kolorek..

 




 

Placuszek to tylko mleko wymieszane ze słodzikiem, żelatyną i góra jest z niebieskim barwnikiem.

 

I oczywiście wiosna to czas na zwiększenie ruchu ...  
co wszystkim polecam.

Czyli mniej jedzmy, więcej się ruszajmy
i po prostu same siebie kochajmy!

                                                   Pozdrawiam

sobota, 8 lutego 2014

A dziś tak pięknie i słonecznie...


No więc tak, ostatnio dziwiłam się,
że ludziska czują podobno już wiosnę a ja jakoś nie za bardzo...

Jednak będąc dziś w markecie - zobaczyłam
moje ulubione fioletowe dzwoneczki i pomyślałam,
że może faktycznie już czas poczuć wiosnę.
Dni faktycznie coraz dłuższe... i mróz troszkę odpuścił...
A słonko dziś tak świeciło,
że faktycznie jakieś takie lepsze samopoczucie ...

No i proszę u mnie też z lekka wiosennie ...







A żeby uzupełnić sobie jeszcze witaminki
to proszę świeżutki sok z pomarańczy.

/specjalnie zakupiłam sobie wyciskarkę/




   
                                                                   Pozdrawiam ...

wtorek, 4 lutego 2014

Czy naprawdę czujecie już wiosnę?

Na niektórych blogach podczytuję,
że dziewczyny czują już wiosnę na całego ... 

A ja się pytam jak to jest możliwe?
U mnie jeszcze pozostałości ze świątecznych dekoracji,
za oknem brrr... zimno, biało ale pięknie.

A tak serio, to dopiero co całą rodzinką
zdążyliśmy nacieszyć się
białym puchem i cudnymi zimowymi krajobrazami.

W końcu wyciągnęliśmy łyżwy i sanki..
Jak to fajnie jest czasem poczuć się jak dziecko..
I najpiękniejsze to te powroty do domku pod kocyk
+ pyszna herbatka ...
Zawsze wtedy mówię do moich domowników,
widzicie jak to dobrze, że człowiek ma dokąd wracać
i że ciepło jest w domku, że ma co zjeść i co pić ...

I tak nas ta zima wciągnęła, że w ostatni weekend "feriowy"
zrobiliśmy sobie powtórkę z rozrywki
tzn. nagotowałam
GAR BARSZCZU I nalepiłam pierogów,
                                że ho..ho...

 


W ostatnie święta zmodyfikowałam
przepis na ciasto do pierogów,
do którego dodaję masło i śmietanę 30 %
ciasto jest miękkie i o wiele smaczniejsze.


Tak bardzo smakowały w tym roku na wigilię, że rodzinka wręcz wymusiła zrobienie ich ponownie ...




A, że atmosfera była iście zimowa,
poczuliśmy jakbyśmy drugi raz mieli święta...fajnie, co?


No a, jak już sobie dogadzać, to jeszcze upiekłam sernik
z brzoskwiniami- jest to ulubione ciasto mojego męża ...
a jak coś robione jest z miłości to z reguły się udaje
 - bo sernik wyszedł rewelacyjny -
naprawdę - najlepszy jaki do tej pory udało mi się upiec,
a upiekłam ich już sporo.

Ostatni kawałek,jaki udało mi się uwiecznić na zdjęciu...( o takich łasuchów mam w domu..)

                                      
                                     Tak więc, ja póki co cieszę się zimową aurą ... (chociaż dziś trochę plucha)


                                                                                            Pozdrawiam ...





czwartek, 16 stycznia 2014

Bądźmy sobą ..

Bądźmy piękniejsi po prostu będąc sobą ...



Znamienne słowa wypowiedziane nie dawno
 przez moją starszą córkę Martynę

 ciągle "panoszą" mi się po głowie.
Otóż, Tina powiedziała:



"Mamuś, jest tyle pięknych rzeczy na świecie,
 których nie nosi się na codzień po ulicy.
 A ja chciałabym założyć np. piękną, złotą koronę ot tak, bo mam na to ochotę.Bym mogła czuć się wolna, inna, szczęśliwa.. Czemu ludzie nie cieszą się ubiorem?Czasami mam wrażenie, że nie cieszą się niczym..."


  Doskonale wiem, co moje dziecię miało na myśli - otóż chodzi o to, aby w życiu móc żyć tak kolorowo i ciekawie jak chcemy.Jest młoda, ciekawa życia i jak dla mnie ubiera się bardzo fajnie..nietypowo, inaczej, pokazuje ubiorem swoje wnętrze - czasem to czy ma dobry czy czasem gorszy humor..Ale ona ma rację, każdy z nas musi byc sobą po to by móc być szczęśliwym..Jest tyle pięknych rzeczy - dlaczego by ich nie założyć?No przecież, aż szkoda by się tak marnowały...

I tak się zastanawiam dlaczego czasem nie poszaleć, a gdzież tam czasem  -może właśnie jak najczęściej ...skoro właśnie taką mamy potrzebę.


A ta czasem szara, kłębiąca się wokół nas rzeczywistość.. zdaje się przytłaczać..
Ludzie często ubrani w mizerne, szarobure,  (szary jest pięknym kolorem, ale w połaczeniu z radością, miłością, odrobiną inności) można rzec uniformy nie napawają mojego dziecka optymizmem....
 A przecież świat byłby piękniejszy, gdybysmy wszyscy umieli cieszyć się tymco nas otacza...

Zwykła codzienność w końcu nie zawsze musi być taka zwykła, no nie?


  Kilka zdjęć Martyny..











 









T





                   

                                                                 
                                                                                       Serdecznie pozdrawiam ...