sobota, 8 lutego 2014

A dziś tak pięknie i słonecznie...


No więc tak, ostatnio dziwiłam się,
że ludziska czują podobno już wiosnę a ja jakoś nie za bardzo...

Jednak będąc dziś w markecie - zobaczyłam
moje ulubione fioletowe dzwoneczki i pomyślałam,
że może faktycznie już czas poczuć wiosnę.
Dni faktycznie coraz dłuższe... i mróz troszkę odpuścił...
A słonko dziś tak świeciło,
że faktycznie jakieś takie lepsze samopoczucie ...

No i proszę u mnie też z lekka wiosennie ...







A żeby uzupełnić sobie jeszcze witaminki
to proszę świeżutki sok z pomarańczy.

/specjalnie zakupiłam sobie wyciskarkę/




   
                                                                   Pozdrawiam ...

wtorek, 4 lutego 2014

Czy naprawdę czujecie już wiosnę?

Na niektórych blogach podczytuję,
że dziewczyny czują już wiosnę na całego ... 

A ja się pytam jak to jest możliwe?
U mnie jeszcze pozostałości ze świątecznych dekoracji,
za oknem brrr... zimno, biało ale pięknie.

A tak serio, to dopiero co całą rodzinką
zdążyliśmy nacieszyć się
białym puchem i cudnymi zimowymi krajobrazami.

W końcu wyciągnęliśmy łyżwy i sanki..
Jak to fajnie jest czasem poczuć się jak dziecko..
I najpiękniejsze to te powroty do domku pod kocyk
+ pyszna herbatka ...
Zawsze wtedy mówię do moich domowników,
widzicie jak to dobrze, że człowiek ma dokąd wracać
i że ciepło jest w domku, że ma co zjeść i co pić ...

I tak nas ta zima wciągnęła, że w ostatni weekend "feriowy"
zrobiliśmy sobie powtórkę z rozrywki
tzn. nagotowałam
GAR BARSZCZU I nalepiłam pierogów,
                                że ho..ho...

 


W ostatnie święta zmodyfikowałam
przepis na ciasto do pierogów,
do którego dodaję masło i śmietanę 30 %
ciasto jest miękkie i o wiele smaczniejsze.


Tak bardzo smakowały w tym roku na wigilię, że rodzinka wręcz wymusiła zrobienie ich ponownie ...




A, że atmosfera była iście zimowa,
poczuliśmy jakbyśmy drugi raz mieli święta...fajnie, co?


No a, jak już sobie dogadzać, to jeszcze upiekłam sernik
z brzoskwiniami- jest to ulubione ciasto mojego męża ...
a jak coś robione jest z miłości to z reguły się udaje
 - bo sernik wyszedł rewelacyjny -
naprawdę - najlepszy jaki do tej pory udało mi się upiec,
a upiekłam ich już sporo.

Ostatni kawałek,jaki udało mi się uwiecznić na zdjęciu...( o takich łasuchów mam w domu..)

                                      
                                     Tak więc, ja póki co cieszę się zimową aurą ... (chociaż dziś trochę plucha)


                                                                                            Pozdrawiam ...





czwartek, 16 stycznia 2014

Bądźmy sobą ..

Bądźmy piękniejsi po prostu będąc sobą ...



Znamienne słowa wypowiedziane nie dawno
 przez moją starszą córkę Martynę

 ciągle "panoszą" mi się po głowie.
Otóż, Tina powiedziała:



"Mamuś, jest tyle pięknych rzeczy na świecie,
 których nie nosi się na codzień po ulicy.
 A ja chciałabym założyć np. piękną, złotą koronę ot tak, bo mam na to ochotę.Bym mogła czuć się wolna, inna, szczęśliwa.. Czemu ludzie nie cieszą się ubiorem?Czasami mam wrażenie, że nie cieszą się niczym..."


  Doskonale wiem, co moje dziecię miało na myśli - otóż chodzi o to, aby w życiu móc żyć tak kolorowo i ciekawie jak chcemy.Jest młoda, ciekawa życia i jak dla mnie ubiera się bardzo fajnie..nietypowo, inaczej, pokazuje ubiorem swoje wnętrze - czasem to czy ma dobry czy czasem gorszy humor..Ale ona ma rację, każdy z nas musi byc sobą po to by móc być szczęśliwym..Jest tyle pięknych rzeczy - dlaczego by ich nie założyć?No przecież, aż szkoda by się tak marnowały...

I tak się zastanawiam dlaczego czasem nie poszaleć, a gdzież tam czasem  -może właśnie jak najczęściej ...skoro właśnie taką mamy potrzebę.


A ta czasem szara, kłębiąca się wokół nas rzeczywistość.. zdaje się przytłaczać..
Ludzie często ubrani w mizerne, szarobure,  (szary jest pięknym kolorem, ale w połaczeniu z radością, miłością, odrobiną inności) można rzec uniformy nie napawają mojego dziecka optymizmem....
 A przecież świat byłby piękniejszy, gdybysmy wszyscy umieli cieszyć się tymco nas otacza...

Zwykła codzienność w końcu nie zawsze musi być taka zwykła, no nie?


  Kilka zdjęć Martyny..











 









T





                   

                                                                 
                                                                                       Serdecznie pozdrawiam ...

wtorek, 31 grudnia 2013

Szczęśliwego Nowego Roku ..



Szczęśliwego Nowego Roku
dla wszystkich...
 miłości, radości,                   wyrozumiałości
     i empatii na każdy dzień...

















"Wolność to nic innego, jak szansa, by stać się lepszym."

 

 

~ Albert Ca












Aby osiągnąć sukces, musisz mądrze pracować,
nigdy nie rezygnować – lecz przede wszystkim 
powinieneś pielęgnować swą wspaniałą obsesję.”  - 
                                                                               W. Disney


Prawdziwy sukces to nie kariera, 
lecz pozostanie panem swojego losu 
i możliwość decydowania, 
co będzie się robić w życiu, za które tylko my odpowiadamy.

                 - William Wharton


i jeszcze tak rozumianej wolności no i szampańskiej zabawy do samego rana .. 

                                                       


                                                                       Pozdrawiam serdecznie 














piątek, 27 grudnia 2013

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH ... i domek z piernika



 

 Małgosia M
 
 

No i po świętach .. 
Ale na szczęście nie dla wszystkich. 
Dla tych szczęściarzy co ja święta potrwają co najmniej do 2 stycznia,
 a dla największych wybrańców nawet do 6 stycznia. 
Tak więc wszystkim, którym udało się załapać dłuższe wolne zachęcam do wypoczynku 
na wszelkie dowolne sposoby. 
 A tym którzy dziś pracują - pamiętajcie - jutro znowu sobota.


Ja nareszcie mam czas, aby poczytać.
Mam trochę zaległości w swoich pozycjach książkowych,
 ale pożyczyłam od siostry fajną książkę - właściwie taki mini poradnik,
 tytuł: "BÓG NIGDY NIE MRUGA", autor:  Regina Brett.
Jestem już przy 21 lekcji: "Kiedy walczysz o to, co w życiu kochasz, 
nie przyjmuj odmowy do wiadomości." 
Czytam ją od wczoraj i polecam wszystkim, którzy poszukują małych podpowiedzi
 na radzenie sobie z trudnościami dnia codziennego. 
To, co bardzo mnie wciągnęło w tej książce
 to umiejętne dostrzeganie tego co już dostaliśmy od życia. 
Autorka uświadamia nam, że trzeba żyć najlepiej jak potrafimy - czyli najpiękniej jak się da.
Ta idea przyświeca mi od dawna, 
ale warto przyjrzeć się odczuciom innych - autorka podpowiada, 
że nie warto zazdrościć innym, że każdy powinien szukać swojej drogi do szczęścia,
zachęca do sprawienia radości sobie każdego dnia - bo każdy dzień powinien być wyjątkowy ...
Z wieloma wskazówkami się utożsamiam - i chyba dlatego tak łatwo czyta mi się książkę ..

A tak w ogóle to dzisiejszy dzień spędzam na leniuszkowaniu..
 Kocham takie chwile, muzyczka (oczywiście RMF Classic), 
kocyk, ciepła kawka i poczytna książka.
Czasami warto ot tak sobie zdrowo poleniuchować ...
/co rzadko ma u mnie miejsce- ale dziś z pełną świadomością- wręcz premedytacją to uczyniłam/
 I czuję się zrelaksowana, zadowolona i optymistycznie nastawiona do życia.

I chcę pokazać jeszcze parę migawek 
z przygotowywań DOMKU Z PIERNIKA, 
który w tym roku był miłą niespodzianką dla moich kochanych siostrzenic.



























 



Nelusia rozpracowuje domek.





 Małgosia MMałgosia MMałgosia M





                                                                                                                  Pozdrawiam.