sobota, 30 sierpnia 2014

Niby takie nic ..


Muszę się pochwalić nowym nabytkiem, który sprawił mi wyjątkową radość.
Nie wiem, czy pisałam już kiedyś, ale mam słabość do wyjątkowych, pięknych kubków.
Mam ich trochę w domu - dosyć często też zdarza mi się dokupywać nowe i podmieniać w szafce
(te, które mi się znudziły lądują najczęściej w piwnicy do czasu, kiedy zatęskni mi się za nimi)
Z reguły kupuję po 6 sztuk (rodzinny pakiet) lub 2 takie tylko dla mnie i męża do kawki
(nie jestem kolekcjonerem różnych pojedynczych  kubków - bo do tego trzeba mieć sporo miejsca,
ale mam kilka takich swoich).
No, ale o co chodzi.
Otóż o ten piękny kubeczek, który kupił mi mąż.
Nie dosyć, że jest przepiękny to jest teraz dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowy bo kupiony tylko po to , aby sprawić mi radość,ot tak po prostu.
Podoba mi się bardzo..., bardzoooo, bardzooooo....












                       Nie wiem jak Wam, ale mi po prostu się podoba i już.
                            Uwielbiam pić w nim miętową suszoną herbatkę, którą dostałam od mojej siostry.
                                                     

                                                        Pozdrawiam Was serdecznie.

                                                                                                  Małgosia M